Aktuariusz - wszystko o tym zawodzie

Profesja aktuariusza regulowana jest przez Ustawę o działalności ubezpieczeniowej. W szczególności określa ona, co należy do głównych zadań aktuariusza, jakie są jego obowiązki, jak nim zostać, itp. Poniżej krótko omawiamy te tematy, z którym spotykamy się w ramach naszej działalności służbowej jak i te, które wynikają z naszych prywatnych doświadczeń.

Jak zostać aktuariuszem?

Aby otrzymać licencję aktuarialną i zostać aktuariuszem, należy przede wszystkim zdać czteroczęściowy egzamin przeprowadzany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Egzamin ten obejmuje cztery bloki:

  • matematyka finansowa,
  • ubezpieczenia na życie,
  • ubezpieczenia osobowe i majątkowe,
  • prawdopodobieństwo i statystyka

Należy także wykonywać przez okres co najmniej 2 lat praktykę pod kierunkiem innego aktuariusza oraz mieć wykształcenie wyższe. Pozostałe, bardziej formalne, wymagania można znaleźć w Ustawie o działalności ubezpieczeniowej.

Co robi aktuariusz?

Krótko i nieściśle: aktuariusz określa, kwantyfikuje i szacuje ryzyko. W szczególności obejmuje to wyznaczanie rezerw techniczno-ubezpieczeniowych w Towarzystwach Ubezpieczeniowych (TU) oraz Towarzystwach Ubezpieczeń Wzajemnych (TUW), kontrolę aktywów zabezpieczających te rezerwy, analizy statystyczne, tworzenie taryf, doradztwo Zarządom TU i TUW, określanie i śledzenie poziomów kluczowych parametrów finansowych, wycenę rezerw na świadczenia pracownicze i inne.

Działalność edukacyjna

Oprócz działalności w ramach usług, świadczonych przez nasze biuro aktuarialne, nasi aktuariusze prowadzą szereg zajęć dydaktycznych w Instytucie Matematycznym Uniwersytetu Wrocławskiego. Wprowadzili m. in. autorskie kursy z Wyceny i analizy instrumentów finansowych, gdzie m.in poruszają zagadnienia, z którymi spotykają się w swojej pracy zawodowej. W ten sposób poszerzają wiedzę w środowisku studentów oraz kształcą potencjalnych nowych aktuariuszy.

Eksperci halley.pl prowadzą także pogadanki dla maturzystów, które mają na celu propagowanie wiedzy o tej ciągle jeszcze mało znanej profesji. 

Zabawne lapsusy językowe i nieporozumienia

Wiele osób myli zawód aktuariusza z dokumentacją, którą w ramach swojej pracy aktuariusz przygotowuje i - zwykle - opatruje swoim podpisem. Nasi aktuariusze niejednokrotnie otrzymywali pytanie "czy aktuariusz jest już gotowy"? Jak się okazywało nie chodziło tu o potwierdzenie dyspozycji naszego pracownika, ale o ustalenie, czy dokument np. z wyceny rezerw na świadczenia pracownicze został już przygotowany.

Nierzadko aktuariusz mylony jest z akcjonariuszem, co także prowadzi do zabawnych zwrotów w tematyce rozmowy.

Wreszcie bardzo typową sytuacją (dajmy na to w taksówce) jest szybkie spoufalenie się, gdy rozmówca, pytając o zawód, zamiast "aktuariusz" dosłyszy "Arkadiusz" i natychmiast dzieli się równie chętnie swoim imieniem i od tej pory tytułuje aktuariusza "Panem Arkadiuszem". Tu musi być jeszcze ciekawsze, gdy aktuariusz jest de facto aktuariuszką, ale o to trzeba by już zapytać jakąś kobietę-aktuariusza...